Jak rozwinąć firmę?

Blog profesjonalistów. Zaufaj doświadczeniu.

Wpisy na blogu. Wpisy na blogu.

Analiza konkurencji w sieci.

analiza konkurencji w sieciTen artykuł jest częścią większej całości. Sprawdź koniecznie poniższe linki, by zapoznać się z cyklem.

Jak rozpocząć działalność w sieci. Część 1.

Tutaj dowiesz się co powinieneś zrobić przed stworzeniem strony internetowej – w jaki sposób ustalić słowa kluczowe i przeanalizować działania rynkowe.

Jak rozpocząć działalność w sieci. Część 2. Podstawy UX

W tym artykule zajęliśmy się podstawami UX – czyli komfortem użytkownika, który przegląda Twoją stronę internetową. Warto znać akapity pochodzące z tego artykułu, by nie „przedobrzyć” w procesie projektowania strony internetowej.

 

Cześć!

W tym artykule zajmiemy się analizą działań konkurencji. W poprzednich zajmowaliśmy się tematami, które powinny być znane osobom chcącym zająć się działalnością w sieci. W tym przypadku zastanowimy się nad tym jak uzyskać przewagę nad innymi użytkownikami i naszą konkurencją. Oczywiście, działania te mogą początkowo wygenerować w naszych głowach pewne wątpliwości – „no bo w końcu jak mam konkurować z takim ‘gigantem’”? Nasze praktyki, mają jednak pokazać słabe punkty w strategii Goliata z którym mamy się zmierzyć.

Możemy wykorzystać do tego szereg narzędzi. W zależności od budżetu/trudności wejścia na dany rynek możemy korzystać z narzędzi bezpłatnych i płatnych. W tym artykule wymienię cztery, z których korzystam najczęściej. Oczywiście mówimy tu o braku płatności w kontekście gotówki. Często korzystając z narzędzi „bezpłatnych” i tak dzielimy się naszymi informacjami i statystykami. Pamiętajmy, nie ma nic za darmo.

1.  SimilarWeb: https://www.similarweb.com/

Narzędzie pozwalające zajrzeć za kulisy strony konkurencji. W pierwszej kolejności pokazuje nam podstawowe, dostępne w sieci dane na temat firmy. Dalej otrzymujemy wysokość pozycji w kategorii branżowej, źródła z których na stronę zaglądają użytkownicy. Jeśli prowadzimy podobną działalność, może to zaważyć o decyzji w zakresie konstrukcji strony mobilnej/na tablety. Dodatkowo już na tym etapie możemy zwrócić uwagę, jak dużo ruchu jest generowane przez social media czy listy mailingowe – co może pozwolić na znalezienie luki w działaniach marketingowych konkurencji.

Następnie otrzymujemy informację na temat organicznych i płatnych słów kluczowych. Te ostatnie pozwolą na ustalenie, czy firma inwestuje w AdWords (teoretycznie moglibyśmy to sprawdzić po prostu wpisując odpowiedną frazę w przeglądarkę – ale jeśli kampania jest prawidłowo skonfigurowana, uzyskanie takiej informacji bez bycia potencjalnym targetem firmy może nie być łatwe), i czy być może również nie powinniśmy zastanowić się nad tego typu działaniami.

Organiczne słowa kluczowe mogą w pierwszej kolejności zweryfikować, czy firma prowadzi działania pozycjonerskie (jeśli są „zbyt dobre”), oraz na jakich słowach się koncentruje. Jeśli konkurent ma dużo większe budżety i skalę, przebicie się przez te słowa może być naprawdę trudne i należałoby się zastanowić nad innymi frazami. Być może lepszą strategią, byłoby znalezienie słów kluczowych, które nie są jeszcze tak bardzo ‚zajęte’.

W zależności od ilości danych dostępnych na stronie możemy otrzymać jeszcze kilka interesujących informacji – ich analizę pozostawiam Wam 🙂

2. Seo SpyGlass: https://www.seo-spyglass.com/

Ta maszynka pozwoli nam na przeanalizowanie, skąd nasza konkurencja bierze linki prowadzące do ich strony. Pozwoli to na ustalenie kluczowych działań marketingowych oraz miejsc w sieci w których najczęściej reklamuje się konkurencja. Może być też kopalnią dla działań link buildingowych, oraz  kolejną podpowiedzią do tego, w jakiej skali konkurencja inwestuje w promocję w sieci.

3. Site Auditor: https://www.link-assistant.com/website-auditor/

Narzędzie pozwala na dość dobry audyt witryny pod względem konstrukcji. Może to pozwolić np. na analizę tytułów poszczególnych stron – a tym samym dopasowanie naszych własnych tak by konkurowały z nimi (w zależności od naszej strategii).

4. Rank Tracker: https://www.link-assistant.com/rank-tracker/

Pozwoli Ci na przeanalizowanie wprowadzonych słów kluczowych i ich rankingi w zakresie strony swojej i konkurencji. Niestety nie można zapisać projektu w wersji darmowej, co trochę ogranicza działanie tego narzędzia – ale z pomocą excela można i to w jakiś sposób ominąć i analizować wyniki na przestrzeni tygodni oraz korelację w związku ze zmianami. Rynku, konkurencji i oby naszymi!

Na dzisiaj to tyle, powodzenia w analizowaniu działań konkurencji 🙂

Pozdrowienia,

Marcin Smoczyński

Marcin prowadzi firmę Zefir Studio, w której zajmuje się pozycjonowaniem i tworzeniem stron internetowych w wykorzystaniem HTML, CSS, JS, PHP, MySQL i WordPress. Prowadzi również szkolenia z pozycjonowania w firmie IT School.

Czy moja firma powinna posiadać stronę internetową?

 

 

czy potrzebne jest pozycjonowanie

Czy moja firma powinna posiadać stronę internetową?

Przedsiębiorcy zakładający nową działalność często zastanawiają się nad założeniem swojej strony internetowej. Dla osób młodych wręcz naturalnym jest, że utworzenie nowej działalności jest równoznaczne z zaprezentowaniem jej w sieci. Jednak obecnie większość z osób na początku decyduje się na wykorzystanie social mediów i promocję na facebooku.

 

Większość przedsiębiorców ma dziś świadomość tego, że postawienie pojedynczego bannera w określonej lokalizacji kończy się tym, że setki, kompletnie niezainteresowanych produktem lub usługą osób przejeżdżają lub przechodzą obok takiej statycznej reklamy bez reakcji. Działając w sieci mamy do czynienia z reklamą snajperską – przy dobrej kampanii jesteśmy w stanie pokazać naszą usługę tylko tym osobom, które są nią zainteresowane.

Odpowiadając na pytanie zawarte w powyższym nagłówku – tak, Twoja firma powinna posiadać stronę internetową. Odpowiednio prowadzona może pozwolić na zwielokrotnienie świadomości klientów, doprowadzając do wielu odwiedzin lub zapytań. Posiadanie dobrej strony internetowej, jest także elementem, który daje przewagę w rywalizacji z okolicznymi firmami lokalnymi.

Nad czym powinniśmy się zastanowić zlecając stworzenie strony?

Jeśli posiadamy już świadomość, że strona internetowa jest nam niezbędna. Co dalej? Przed rozpoczęciem poszukiwań właściwej firmy lub nabyciem potrzebnej wiedzy powinniśmy ustalić, czy prawo naszego kraju w jakiś sposób nie sankcjonuje naszej promocji. O ile nie jesteśmy lekarzami czy prawnikami nie powinno być to wielkim zagrożeniem, ale zawsze warto poświęcić chwilę na chociażby powierzchowną analizę, żeby nie skończyło się na odpowiedzialności finansowej czy też karnej.

Kolejnym krokiem jest zastanowienie się nad branżą, w której działamy oraz potencjalnym odbiorcom naszej strony. Jeśli posiadamy firmę działającą lokalnie nie będziemy potrzebować tak dużego rozmachu w fazie projektowania, na przykład mając branżę fryzjerską czy mechanikę samochodową. O ile nie są to działalności specjalistyczne (Barber w przypadku fryzjera? Mechanik zajmujący się skrzyniami biegów aut amerykańskich?), kluczowym będzie uwzględnienie informacji związanych z kontaktem telefonicznym, adresem, dostępnością usług, cennikiem czy zakresem świadczeń. Warstwa wizualna nie będzie tutaj odgrywała znacznej roli, jak w większej skali, należy jednak zaznaczyć, że niechlujność czy problemy z funkcjonalnościami na stronach mechanika mogą spowodować, że klient przeniesie te odczucia na usługę, której poszukuje. Niechlujność w warstwie wizualnej na stronie fryzjerki może podobnie sprawić, że nasze zaufanie w zakresie ścinania końcówek może zostać zaburzone. 🙂

Jeśli działamy na szerszym rynku, to musimy już zwracać uwagę na jakość i pozycję konkurencji. Warto przyjrzeć się w jaki sposób budują oni zaufanie swoich klientów, jakiego języka korzyści używają i jak działają wizualnie. Warto zastanowić się nad analizą stron internetowych konkurencji nie tylko na naszym „podwórku”, ale postarać się bardziej i poszukać stron przedsiębiorców, którzy przodują w danej działalności na świecie.

Logo, kolorystyka, strony które się podobają, funkcjonalności takie jak kalendarz z możliwością rezerwacji, formularz zgłoszeniowy czy możliwość kupna produktów lub usług przez stronę – te pytania powinna zadać nam firma zajmująca się tworzeniem stron internetowych. Dzięki tej wiedzy będzie w stanie wycenić stronę, którą chcemy zlecić, a co najważniejsze zrobić stronę, która spełni nasze oczekiwania. Oczywiście wszystko to możemy zostawić kreatywności studia, które się tym zajmie. Z doświadczenia można jednak powiedzieć, że takie początkowe zaufanie kończy się tzw. „klątwą poprawek”. Pomimo naszego zaufania często posiadamy swoje własne wyobrażenia co do definicji słów takich jak „nowoczesna”, „klasyczna”, „prosta” czy nawet „zielona”. 🙂 W takim układzie należy od samego początku ustalić dokładną ilość, czas oraz zakres poprawek, które możemy zgłosić co do stron. Deweloperzy często chętnie na nie przystają, jednak ich cierpliwość często kończy się w momencie przeciągnięcia okresu wcześniej ustalonego lub określeń „to przecież zajmie Pani/Panu pięć minut”. Być może zajmie, jednak często osoby te poświęciły bardzo dużo czasu na nauczenie się umiejętności potrzebnych na te pojedyncze poprawki – dlatego ich czas jest tak drogi jak prezentują to ich cenniki.

 

Ile kosztuje i trwa wykonanie strony (i dlaczego tak dużo i długo)?

Pewnie nie zaskoczy nikogo odpowiedź na to pytanie – to zależy. Zaczynając od tego, czy ma to być wyłącznie strona informująca o działalności (tzw. wizytówka), przez strony z bardziej rozbudowanymi funkcjonalnościami, do sklepów internetowych i dużych portali. Zasadniczo, jeśli decydujemy się na skorzystanie z usług profesjonalnej agencji w średniej wielkości polskim mieście musimy przygotować się na kwoty rzędu 2500 netto i więcej. Limitem jest tak naprawdę nasza kreatywność – jeżeli życzymy sobie strony posiadającej naprawdę wyjątkowe funkcjonalności, działające na nietypowych silnikach możemy się spodziewać podwyższenia tej kwoty. Koszty małych sklepów zaczynają się zwykle od 4500 netto + koszt utrzymania, konserwacji i obsługi takiego sklepu. A ile to tak naprawdę trwa? Cztery, pięć dni roboczych na prostą stronę internetową bez większych udziwnień, jest to często czas minimalny. Takie pieniądze za kilka dni pracy? Aktualne stawki dla programistów i informatyków nie maleją (6.000 – 10.000  złotych na miesiąc dla webdevelopera to normalna stawka), do tego podatek dochodowy, (wysokie trudności z wpisaniem w koszty czegokolwiek z zakresu działalności małego studia tworzącego strony internetowe), koszty licencji programów komputerowych, sprzętu i biura.

Czym jest pozycjonowanie i czy jest mi potrzebne?

Na początku przywołaliśmy przykład człowieka, który wykorzystuje banner na działce sąsiada lub przy drodze reklamujący jego firmę. Na kilkaset osób, które obok niego przeszły, tylko kilka z nich mogło być potencjalnie zainteresowanych jego usługą. Jeżeli strona internetowa nie jest chociażby w podstawowym zakresie zoptymalizowana pod kątem pozycjonowania to przypomina to sytuacje, w której „wkopujemy” ten banner na totalnym odludziu. Jeśli jednak firma tworząca tę stronę nie popełni błędów na etapie tworzenia, a my sprawnie jesteśmy w stanie konstruować treści na samej stroni to przy pozycjonowanej konkurencji – zwyczajnie się przez nią nie przebijemy.

Może więc wystąpić kilka przypadków:

  1. Posiadamy stronę źle zoptymalizowaną i niepozycjonowaną. Nie znajduje nas w wyszukiwarkach nikt.
  2. Posiadamy stronę zoptymalizowaną (prawidłowo zbudowaną) lecz niepozycjonowaną. Jeśli nie posiadamy konkurencji w danej branży – jest szansa na wysokie miejsca w wyszukiwarkach. Jeśli posiadamy konkurencję pozycjonowaną, lądujemy na odległych pozycjach.
  3. Posiadamy stronę zoptymalizowaną i pozycjonowaną, ale nie inwestujemy w AdWords (reklamę płatną). W takim wypadku posiadamy wysoką pozycję w wynikach naturalnych google, jednak na wyższych pozycjach z drobnym dopiskiem „reklama” lądują strony internetowe, które prowadzą swoje kampanie AdWords. W zamian za ustawiony budżet płacą za każde kliknięcie osoby, która wchodzi na ich stronę internetową.

Czy AdWords to to samo co pozycjonowanie?

Nie. Praktyki pozycjonerskie pozwalają na uzyskanie wyższej pozycji w zakresie wyników organicznych – czyli naturalnych. Często uzyskanie takiej pozycji kosztuje całkiem sporo pracy, ale docelowo przynosi największą wartość – uzyskaną pozycję nie jest łatwo stracić. Pozycja w reklamach AdWords utrzymuje się do momentu wyczerpania budżetu. Stawki kliknięć są różne – od kilku groszy nawet do kilkudziesięciu złotych za każde kliknięcie. AdWords jest więc świetnym wyborem na sam początek założenia działalności, gdy praktyki pozycjonerskie nie pozwalają jeszcze na osiągnięcie wysokiej pozycji. Należy zwrócić jednak uwagę na doświadczenie osób, które prowadzą nasze kampanie AdWords. Jeżeli decydujemy się na prowadzenie kampanii samodzielnie, musimy liczyć się z całkiem sporymi stratami ze względu na nieprawidłowe ustawienia reklamy – panel obsługi AdWords jest naprawdę nieintuicyjny.

Czym się różni SEM od SEO?

SEO odnosi się do praktyk związanych z optymalizacją strony i znalezieniem błędów deklasyfikujących stronę z poziomu wyszukiwarki, pozycjonowanie czy link building. SEM to tak naprawdę SEO + kampanie PPC jak AdWords wymienione w poprzednim akapicie. SEM jest więc pojęciem nieco szerszym, uwzględniającym w sobie praktyki SEO.

Czy mogę sam stworzyć stronę internetową?

Jak najbardziej. Coraz częściej łatwo trafić na kreatory stron internetowych, które umożliwiają nam stworzenie prostych stron internetowych według szablonów. Podobnie z CMSami będących opartymi o WordPress – najpopularniejszą współcześnie platformę do tworzenia stron internetowych. Posiadając wiedzę w zakresie języków HTML, CSS, PHP czy JS jesteśmy w stanie stworzyć stronę internetową naszych marzeń w kilka dni. Oczywiście w pełni dopasowaną do naszych potrzeb. Nauka tych języków nie jest łatwa, ale liczne szkolenia czy kursy pozwalają przetrwać najtrudniejsze, początkowe etapy nauki tworzenia stron i posługiwania się tymi językami. Jeśli jednak nigdy nie mieliśmy z tymi technologiami nic wspólnego i nie mamy kilkunastu miesięcy na naukę podstaw – warto zaufać profesjonalistom.

Marcin Smoczyński

Prowadzi firmę Zefir Studio, w której zajmuje się pozycjonowaniem i tworzeniem stron internetowych w wykorzystaniem HTML, CSS, JS, PHP, MySQL i WordPress. Współpracuje z firmą IT School, w której prowadzi szkolenia z zakresu w/w technologii.

Regulamin e-sklepu – czy jest niezbędny?

 

regulamin e-sklepuW dzisiejszych czasach, w dobie rozwoju nowych technologii i komunikacji elektronicznej coraz częściej robimy zakupy przez internet. W odpowiedzi na zmieniające się trendy w handlu, konieczne było wprowadzenie przez prawodawcę odpowiednich uregulowań prawnych gwarantujących pewność obrotu i dbających o interesy obu stron, a w szczególności konsumentów. W dzisiejszym wpisie omówimy zasad funkcjonowania sklepów internetowych oferujących sprzedaż towarów (dalej e-sklepów)  z punktu widzenia przedsiębiorcy, którego przepisy prawa zobowiązują do przestrzegania szeregu obowiązków, w szczególności informacyjnych. Z uwagi na to, że klientami e-sklepów są zazwyczaj konsumenci skupimy si na przepisach związanych ze sprzedażą konsumencką.

W przypadku zakupów przez internet zastosowanie znajdą przepisy dotyczące umów zawieranych na odległość. Internet jest jednym z tzw. środków porozumiewania się na odległość, a umowy zawierane są bez jednoczesnej fizycznej obecności stron. Dlatego też należy zwrócić uwagę na nową ustawę z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta[1] (dalej jako: nowa ustawa) przyjętą dnia 24 czerwca 2014 r. Ustawa ta implementuje m.in. dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/83/UE z dnia 25 października 2011 r. w sprawie praw konsumentów[2]. Ustawa weszła w życie dnia 25 grudnia 2014 r. Nowa regulacja nakłada na przedsiębiorców prowadzących m.in. sklepy internetowe wiele obowiązków informacyjnych względem konsumentów oraz  zmienia niektóre zasady związane z umowami zawieranymi na odległość oraz sposób rozpatrywania reklamacji. To powoduje, że przedsiębiorcy zobowiązani będą do dostosowania regulaminów świadczenia usług do nowych wymagań ustawowych.

 

Regulamin e-sklepu – czy jest niezbędny?

 

Po pierwsze zastanówmy się, czy przedsiębiorcy prowadzący sklep internetowy zajmujący się sprzedażą wysyłkową towarów są zobowiązani do udostępniania regulaminów. Obowiązek taki nie wynika wprost z obecnie obowiązujących ustaw regulujących kwestie zawierania umów na odległość ani z nowej ustawy o prawach konsumenta. Należy jednak zwrócić uwagę na ustawę z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną[3]. Ustawa ta określa obowiązki usługodawcy związane ze świadczeniem usług drogą elektroniczną. Zgodnie z art. 8 wspominanej ustawy usługodawca obowiązany jest do udostępnienia na stronie internetowej regulaminu zawierającego informacje określone w dalszych przepisach.

Czy jednak e-sklepy świadczą usługi drogą elektroniczną? Otóż wydaje się, że tak. Zgodnie z art. 2 pkt. 4 ustawy, świadczenie usług drogą elektroniczną to wykonanie usługi świadczonej bez jednoczesnej obecności stron (na odległość), poprzez przekaz danych na indywidualne żądanie usługobiorcy, przesyłanej i otrzymywanej za pomocą urządzeń do elektronicznego przetwarzania, włącznie z kompresją cyfrową, i przechowywania danych, która jest w całości nadawana, odbierana lub transmitowana za pomocą sieci telekomunikacyjnej w rozumieniu ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. – Prawo telekomunikacyjne. Niewątpliwie więc każdy e-sklep świadczy usługi drogą elektroniczną w rozumieniu tej ustawy, chociażby ze względu np. na sposób komunikacji, wymianę danych i informacji, tworzenie zamówień i formularzy. Takiego zdania jest również Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów[4].

Ustawa w art. 8 ust. 3 stanowi, że regulamin powinien określać w szczególności rodzaje i zakres usług świadczonych drogą elektroniczną, warunki świadczenia usług drogą elektroniczną, w tym: wymagania techniczne niezbędne do współpracy z systemem teleinformatycznym, którym posługuje się usługodawca oraz zakaz dostarczania przez usługobiorcę treści o charakterze bezprawnym, a także warunki zawierania i rozwiązywania umów o świadczenie usług drogą elektroniczną oraz tryb postępowania reklamacyjnego. W regulaminach e-sklepów, które wymagają albo umożliwiają założenie konta wymagającego zalogowania i zapisania w systemie teleinformatycznym danych osobowych  powinien znaleźć się zatem np. zapis o możliwości i sposobie usunięcia konta oraz prawie do żądania zaprzestania przetwarzania danych osobowych.

Pozostaje jednak pytanie, czy obowiązki informacyjne nałożone na przedsiębiorców nową ustawą zobowiązują przedsiębiorców do zmiany regulaminów i dostosowania ich do nowych przepisów. Ustawa w art. 12 stanowi, że przedsiębiorca ma obowiązek udzielić konsumentowi informacji określonych w tym przepisie w sposób jasny i zrozumiały najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową na odległość. Nie istnieje zatem obowiązek umieszczenia wspomnianych informacji w regulaminach. W praktyce jednak bardzo często się zdarza, że regulaminy e-sklepów są kompleksowym zbiorem postanowień realizujących obowiązki informacyjne wynikające z różnych ustaw.

 

Obowiązki informacyjne

 

Nowa ustawa nakłada na przedsiębiorców zawierających z konsumentami umowy na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa dodatkowe obowiązki informacyjne (w ustawie jest ich 21). Spójrzmy na najważniejsze z nich z punktu widzenia e-sklepów. Poza dokładnymi danymi identyfikującymi przedsiębiorcę, konieczne będzie poinformowanie konsumenta w jasny i zrozumiały sposób o  głównych cechach świadczenia z uwzględnieniem przedmiotu świadczenia, sposobie i terminie wykonania umowy oraz dostępnych sposobach płatności. Ważne zmiany dotyczą cen – przedsiębiorca będzie bowiem zobowiązany do podania konsumentowi łącznej ceny wraz z podatkiem i wszystkimi innymi dodatkami, takimi jak np. opłata za transport, dostarczenie czy usługi pocztowe. Istotną zmianą jest również obowiązek oznaczenia przycisku kończącego zamówienie: „Zamówienie z obowiązkiem zapłaty” lub innym równoważnym zwrotem informującym konsumenta, że po naciśnięciu tego przycisku będzie on zobowiązany do dokonania zapłaty za zamówienie.

Charakterystyczną cechą umów zawieranych na odległość jest możliwość odstąpienia od nich w określonym czasie. Konsument ma mianowicie 14 dni na odstąpienie od umowy. Kolejny obowiązek informacyjny wiąże się właśnie z prawem odstąpienia od umowy. Przedsiębiorca jest zobowiązany do poinformowania konsumenta o przysługującym mu prawie do odstąpienia wskazując ponadto termin i sposób wykonania tego prawa oraz udostępniając odpowiedni wzór oświadczenia o odstąpieniu od umowy. Do spełnienia tego obowiązku przedsiębiorca może posłużyć się załącznikiem nr 1 do ustawy, który stanowi wzór pouczenia o prawie odstąpienia, który po prawidłowym uzupełnieniu może być doręczony konsumentowi. Załącznik nr 2 do ustawy stanowi wzór oświadczenia o odstąpieniu od umowy, który konsument może uzupełnić odpowiednimi danymi i przekazać sprzedającemu.

 

Jak wprowadzić zmiany do regulaminu?

 

Tego przepisy nie regulują. Nie ulega jednak wątpliwości, że regulaminy można, a czasem nawet trzeba zmieniać. Do regulaminu sklepu internetowego zastosowanie może znaleźć art. 384 k.c. jako ustalony przez jedną ze stron wzorzec umowy. Wiąże on drugą stronę, gdy został on jej doręczony przed zawarciem umowy. Zgodnie z art. 3841 k.c. wzorzec wydany w czasie trwania stosunku umownego o charakterze ciągłym wiąże  druga stronę, jeżeli zostały zachowane wymagania określone w art. 384, a strona nie wypowiedziała umowy w najbliższym terminie wypowiedzenia. W przypadku sprzedaży internetowej możemy mieć do czynienia z dwoma rodzajami sytuacji. W pierwszej klient kupuje jednorazowo dany przedmiot bez potrzeby logowania i zakładania w tym celu konta – podczas składania zamówienia po prostu akceptuje treść aktualnego regulaminu, który wiąże go do chwili wykonania umowy. Z inna sytuacją mamy do czynienia, gdy klient zakłada w danym sklepie internetowym konto w celu dokonywania zakupów, a więc nie ogranicza się do dokonania pojedynczego zamówienia. W takiej sytuacji wymagane jest poinformowanie klienta o zmianach w regulaminie. Przepisy nie precyzują trybu wprowadzania zmian do regulaminu, jednak z pewnością muszą one zostać wprowadzone w taki sposób, by klient miał możliwość zapoznania się z nimi. Właściwym sposobem wydaje się np. umieszczenie na stronie internetowej w widocznym miejscu informacji o zmianie regulaminu i terminie jego wejścia w życie np. po 14 dniach od opublikowania lub poinformowanie klientów o zmianach drogą mailową. Sam regulamin może również zawierać postanowienia dotyczące trybu jego zmian, jednak należy pamiętać, by nie było to prawo do jednostronnej zmiany umowy bez ważnej przyczyny wskazanej w umowie, ponieważ na podstawie art. 3853 k.c. postanowienie takie może zostać uznane za klauzulę niedozwoloną[5].

 

Co grozi za niedopełnienie obowiązków informacyjnych?

 

O uaktualnianiu regulaminów w związku ze zmianą przepisów warto pamiętać, ponieważ prawo wiąże z niedopełnieniem tego obowiązku określone konsekwencje. Po pierwsze mogą to być skutki prawne przewidziane w ustawie o prawach konsumenta. Na przykład w sytuacji nie udzielenia konsumentowi informacji o przysługującym mu prawie odstąpienia od umowy, termin na wykonanie tego prawa wygasa dopiero po 12 miesiącach liczonych od końca standardowego – 14 dniowego terminu. Ponadto w przypadku niepoinformowania o dodatkowych opłatach i kosztach, w tym kosztach zwrotu rzeczy po odstąpieniu od umowy, konsument nie będzie miał obowiązku ponoszenia tych opłat i kosztów.

Po drugie, przedsiębiorca zaniedbujący swoje obowiązki może podlegać odpowiedzialności na podstawie kodeksu wykroczeń. Zgodnie z art. 139b. k.w., kto zawierając umowę z konsumentem nie wypełnia obowiązku udzielania informacji (…) lub udziela informacji niepełnych lub nieprawdziwych lub dostarcza dokumenty zawierające informacje niepełne lub nieprawdziwe, podlega karze grzywny. Przedsiębiorca może zatem zostać ukarany grzywną w wysokości od 20 do 5.000 zł.

Po trzecie wreszcie, w sytuacji naruszenia zbiorowych interesów konsumentów (co oznacza na przykład działania naruszające lub mogące naruszyć interesy konsumentów, w szczególności stosowanie zakazanych klauzul we wzorcach umownych, naruszanie obowiązków informacyjnych lub nieuczciwe praktyki rynkowe) przedsiębiorca w postępowaniu prowadzonym przez Prezesa UOKiK może zostać ukarany  karą finansową w wysokości do 10% przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary. Wszczęcie takiego postępowania nie musi być uzależnione od zgłoszeni się jakiegokolwiek poszkodowanego konsumenta (naruszenie interesów konsumentów może być nawet potencjalne), a karę można otrzymać nawet za działania nieumyślne.

 

Podsumowanie

 

Podsumowując, na przedsiębiorcy ciąży wiele obowiązków informacyjnych. Ważne jest, by osoby prowadzące sprzedaż internetową na bieżąco śledziły zmiany w prawie zobowiązujące je do wprowadzania zmian w regulaminach. Konsekwencje niedopełnienia obowiązków informacyjnych  mogą  być dla przedsiębiorców bardzo dotkliwe. Dzięki możliwości stosowania wzorców umownych tj. również regulaminów wprowadzanie zmian nie jest szczególnie uciążliwe i czasochłonne, dlatego tym bardziej należy zadbać o aktualność ich postanowień.

 

Samochód osobowy w firmie od stycznia 2019

samochód w firmie

Zmiany obowiązujące od 01/2019
Z dniem 01-01-2019 wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące zasad opodatkowania leasingu, nabycia oraz używania samochodów osobowych.

 

5 najważniejszych zmian:

1 – podwyższony został limit amortyzacji w przypadku nabycia pojazdów osobowych z 20 000,00 euro do kwoty 150 000,00 zł dla samochodów spalinowych i hybrydowych oraz 225 000,00 zł dla samochodów elektrycznych,

2 – limitem 150 000,00 zł (spalinowe i hybrydowe) i 225 000,00 zł (elektryczne) zostaje objęty leasing operacyjny oraz najem samochodów osobowych (obecnie bez limitu),

3 – samochody użytkowane do celów mieszanych (zarówno firmowo i prywatnie) – kosztem będzie 75 % wydatków eksploatacyjnych ( np. paliwo, myjnia),

4 – samochody użytkowane wyłącznie do celów firmowych (prowadzona jest ewidencja przebiegu pojazdu) – wydatki eksploatacyjne będą nadal kosztem podatkowym w 100%,

5 – rata leasingowa nie będzie objęta limitem 75% zaliczenia w koszty, o ile w racie nie ma opłat eksploatacyjnych (np. wymiana opon, serwis).

Okres przejściowy w rozliczaniu samochodów

Umowy leasingowe zawarte do 31-12-2018, które zawierają dane pozwalające na konkretyzację samochodu (marka, model, cena) oraz parametry umowy leasingowej (okres, czynsz inicjalny) – będą rozliczane wg przepisów obowiązujących do 31-12-2018, nawet jeżeli przedmiot leasingu zostanie wydany do użytkowania po 01-01-2019.

Jak ustalić wartość auta?

Dla samochodów spalinowych ustalony limit to 150 tys zł, powstaje pytanie: netto, brutto czy netto + 50% nieodliczonego VAT? Niestety nie ma jednej dobrej odpowiedzi, prawidłową odpowiedź każdy przedsiębiorca ustala wg indywidualnych parametrów:

  • jeżeli jesteś czynnym podatnikiem VAT, a samochód osobowy będzie używany tylko do celów firmowych (ewidencja przebiegu) – Twój limit 150 tys zł to kwota netto wartości samochodu,
  • jeżeli jesteś czynnym podatnikiem VAT, a samochód osobowy będzie używany do celów mieszanych (firmowo i prywatnie) – Twój limit 150 tys zł to kwota netto wartości samochodu 134 529,00 zł (134 529,00 zł +  50% VAT niepodlegającego odliczeniu)
  • jeżeli nie jesteś czynnym podatnikiem VAT – 150 tys zł to kwota brutto wartości samochodu

Gdy ustalisz, że wartość Twojego samochodu przekracza limit, to raty leasingowe lub najmu w ciężar kosztów odnosić będziesz w proporcji, w jakiej kwota 150 tys zł pozostaje do wartości samochodu osobowego będącego przedmiotem tej umowy.

Przykład 1:

cena samochodu 150 000,00 zł

procent kosztów podatkowych 150 000/150 000 = 100

rata leasingowa 4 000,00 zł

wydatek rzeczywisty: 4 000,00 zł

koszt podatkowy:  4 000,00 zł

Przykład 2:

cena samochodu 190 000,00 zł

procent kosztów podatkowych 150 000/190 000= 79%

rata leasingowa 4 000,00 zł

wydatek rzeczywisty: 4 000,00 zł

koszt podatkowy: 3 160,00 zł

Jeżeli planujesz zakup samochodu osobowego (wprowadzenie do ewidencji środków trwałych) w cenie pomiędzy ok 86 000,00 z (tj 20 000,00 euro) a 150 000,00 zł (225 tys zł elektryczne) – zyskujesz na nowelizacji przepisów, dzięki  podniesieniu limitu amortyzacji pojazdów osobowych, ponieważ rata amortyzacji będzie kosztem w 100%.

Wydatki eksploatacyjne po 01/2019

Z 2019 rokiem zmienia się również zaliczanie w koszty działalności gospodarczej wydatków eksploatacyjnych poniesionych na samochody osobowe wykorzystywane do celów mieszanych (firmowo i prywatnie): w koszty uzyskania przychodu odniesiemy tylko 75% wydatku za np. paliwo, oleje, płyny samochodowe, przeglądy, serwisy, naprawy, opony, opłaty za przejazd autostradą czy opłaty parkingowe.

W zależności od naszej indywidualnej sytuacji, wprowadzoną nowelizację w zakresie nabywania i leasingowania samochodów osobowych odczujemy lub nie, wszystko tak naprawdę zależy od wartości samochodów. Natomiast zmiana dotycząca kosztów eksploatacyjnych dotyczy wszystkich przedsiębiorców używających samochodów osobowych do celów mieszanych. W przypadku chęci indywidualnej analizy jesteśmy oczywiście do dyspozycji.

A do samodzielnej oceny (uwzględniając oczywiście znowelizowane przepisy) zostawiam Was z cytatem :

” Taniej jest mieć 35 samochodów i jedną kobietę, niż 35 kobiet i jedno auto” Jay Leno

/ / auto w firmie, księgowość
Loading...

Nasze wpisy. Nasze wpisy.

Autorzy bloga. Autorzy bloga.

Żaneta Rzepczyk Żaneta Rzepczyk

Żaneta Rzepczyk - adwokat, członek Wielkopolskiej Izby Adwokackiej. Prowadzi Kancelarię Adwokacką, w ramach której świadczy pomoc prawną na rzecz przedsiębiorców. Jako doktorantka w Katedrze Prawa Europejskiego przy Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu przygotowuje rozprawę doktorską w zakresie prawa prywatnego międzynarodowego. Specjalizuje się w prawie gospodarczym, spółek i cywilnym (w tym własności intelektualnej). Wykładowca Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu. Absolwentka Prawa Niemieckiego na Uniwersytecie Viadrina we Frankfurcie. Biegle włada językiem angielskim i niemieckim. Prywatnie obywatelka świata kochająca podróże.

Agata Socha Agata Socha

agata socha

Agata Socha - certyfikowana księgowa, nr 46984/2010. Prowadzi biuro rachunkowe obsługujące spółki kapitałowe i osobowe, średnie i małe przedsiębiorstwa oraz stowarzyszenia, fundacje, kluby sportowe i spółdzielnie. Kancelaria zarejestrowana w Centrum Informacji Księgowej. Posiada dwudziestoletnie doświadczenie pracy w księgowości, w tym na stanowisku głównego księgowego. Specjalizuje się w prawie bilansowym. Członek Stowarzyszenia Księgowych w Polsce oraz Wielkopolskiego Stowarzyszenia Podatkowego. Trener i wykładowca przy realizacji projektów unijnych z obszaru aktywizacji zawodowej, doradca w zakresie opracowywania biznes planów. Wolny czas najchętniej spędza na szlakach górskich.

Marcin Smoczyński Marcin Smoczyński

Marcin Smoczyński - Twórca i szkoleniowiec z zakresu programowania i web developmentu. Programista, twórca stron internetowych i pozycjoner. Zaprojektował rozwiązania na platformę WordPress służące do automatyzacji importu danych z których skorzystało ponad 40 000 użytkowników. Wykonał i wdrożył dziesiątki serwisów webowych opartych na technologii WordPress. CEO w Zefir Studio, project manager w Grey Skies i członek poznańskiego gamedevu. Zakończył edukację na Uniwersytecie Ekonomicznym pracą magisterską o tematyce Bitcoina i technologii Blockchain. W wolnych chwilach autostopowicz i obieżyświat.

© Stworzone przez Marcina Smoczyńskiego. Wszelkie prawa zastrzeżone.